| dudiblog |
|
ślady obecności 2010 luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec Tagi blogowanie cytat na dziś czytelnia dewizy dieta europa film filozofia humor komunikacja książki kubica małżeństwo matura modlitwa mowa ciała muza nomadowanie odsłony patriotyzm pedagogika people watching pływanie podróż poezja pozytywnie praca przyjaźń przypadki ptak refleksje rodzinka rower rozwój samodyscyplina seks strefa komfortu stres wakacje wiara zabawa zabobony kontakt: dudi7a(at) poczta.onet.pl |
na szybko: - niedzielny najazd rodzinny i świętowanie urodzin Jacusia - chata pełna - Misiek przyjechał, jesteśmy w komplecie - - nie jedziemy w Beskid bo wszystko zepsute i zamarznięte - - smażąc mielone słucham Kronik Jakuba Wędrowycza i uśmiecham się pod nosem - - brat mi przyniósł "Życie a zwłaszcza śmierć Angeliki de Sance" Jacka Podsiadły - bardzo się cieszę na tę lekturę, echa pewnie będą brzmiały na blogu - głowa boli niewiemczemu na spokojnie: po kolejnych dwóch dniach spedzonych z moimi dziewięcioma psycholożkami, zastanawiam się usilnie co im w duszy gra ? I czy one są takie naprawdę czy może wchodzą w jakąś sztuczną rolę? Bo takie uśmiechnięte przytakiwanie , z charakterystycznym mhmmm... (koniecznie tonem "wznoszącym ) jest bardzo miłe, ale trochę zaczyna irytować... Jeśli dodać do tego zaciekawione i obserwujące oczy - to na dłuższą metę człowiek się czuje taki... ekhm... obserwowany właśnie... i się zaczyna zastanawiać: "Czy ja jestem taki fajny (co byłoby lepiej) czy może ze mną jest coś nie tak? (co równeż jest bardzo prawdopodobne....)" ;) ale nic to... ja je tez obserwuję i staram się zrobić jakąś swoją analizę psychologiczną - na razie zbieram puzzle do układanki i do poprzedniego puzzla z napisem "mam taką fantazję" dodaję następny z napisem "poczucie bezpieczeństwa" - bo mają one fioła - te psycholożki - na punkcie poczucia bezpieczeństwa i stosują ten zwrot we wszystkich możliwych przypadkach i kontekstach...Może to z racji zawodu? a moze z racji etapu życiowego? a może z racji płci? wieku? nie wiem jeszcze... na pewno jest to dla nich bardzo ważne.... * * * a odnośnie tego poczucia bezpieczeństwa, może zwróciłem na nie uwagę, bo ja od wielu lat takiego poczucia nie mam... i w sumie to też za nim tęsknię choć być może jest to gonienie za króliczkiem , którego raczej nie złapię.... słuchałem kiedyś takiej konferencji o rolnikach i rybakach... takie dwa podejścia do życia: rolnik sieje podlewa, zbiera, zabezpiecza ziarno na kolejny rok, uprawia wciąż to samo pole, jego życie jest przewidywalne - wie co przyniesie każda kolejna pora roku -jest w stanie przewidzieć wynik swojej pracy - taka stabilność i budowanie - poczucie bezpieczeństwa właśnie.... życie rybaka natomiast znaczone jest niepewnością - wciąż pracuje na nowych terenach, szuka pomyślnych wiatrów - raz może być tak że złowi dużo, innym razem przyjeżdża z niczym - więcej jest w jego życiu ryzyka i niepewności - takie życie mniej stabilne i mniej bezpieczne ale majace swój urok - i zapewne ani rolnik ani rybak w życiu nie zamieniliby się rolami...choć czasem jeden drugiemu zazdrości.... myślę że jestem bardziej rybakiem ... (choć nigdy nie złowiłem żadnej ryby... ;) Tagi: książki, rodzinka, refleksje dudi 2010-02-08 13:46:49 skomentuj (10) anatomia stresu jeżeli chodzi o tzw "walkę ze stresem" to mam w tym temacie swoją teorię i swoją praktykę.. piszę, bo a nuż się komuś przyda :) bo przeczytałem dziś u kogoś, że "mój sposób to dobra książka albo słuchanie muzyki"... owszem - to są fajne i spokojne zajęcia, ale jestem w pełni przekonany że muzyka, książka , film ani żadne inne statyczne zajęcie stresu nie zlikwidują... według mnie najlepszym sposobem na stres jest jego "zamęczenie" . Dlaczego? Ano z chemią to się wiąże.... Bo stres to zagrożenie... a na zagrożenie nasz mózg reaguje bardzo prosto: walka albo ucieczka. Tak więc oraganizm się przestawia - na te właśnie czynności. "Wyłącza się" więc np. trawienie i inne niepotrzebne do walki funkcje organizmu (np.regeneracyjne). .. krew z tlenem i cukrem idzie bardziej do mięśni niż do mózgu...organizm się mobilizuje - no i wydziela się adrenalina w dużych ilościach... a adrenalina jeśli jej nie zużyć wydala się z organizmu ponad 24 godzin... w dawnych czasach taki np rycerz spalał ją w bitwie, myśliwy w polowaniu... po takim polowaniu znowu pojawiały się endorfiny i tzw. poczucie spełnienia... dziś np. w kontakcie z szefem czy urzędnikiem nie bardzo jest możliwosć spalenia adrenaliny...(w każdy bądź razie nie radzę ;) i ona zostaje w naszym organiźmie... i bynajmniej nie wyleci sobie od słuchania muzyki czy czytania książki... :) czlowiek zostaje taki pobudzny, z bezsennością, niestrawnością, pustką w głowie i wszystkimi tymi niefajnymi rzeczami jakie niesie ze sobą stres sposób więc? nie żadna tam "muzyczka", "książeczka" tylko wszystko co wiąże się z ruchem - bieganie, szybki długi spacer, pływanie, rower, taniec - energia zostaje odreagowana, organizm oczyszczony z adrenaliny...niejako "odtruty" i człowiek jest w stanie myśleć w miarę rozsądnie... inne rzeczy owszem, ale "po", nie "zamiast" - jako dopełnienie ja na przykład widzą dobroczynne działanie basenu :) - po takim wtorkowym i czwartkowym porannym pływaniu zupełnie inaczej myślę i inaczej funkcjonuję... tak jakby się życie układało a dzisiaj właśnie wróciłem - z racji ferii na basenie byłem z maluchami ... one też się wyżyły - mam nadzieję, że będę miał trochę spokoju przez resztę dnia :D a tak na koniec - najlepiej jest żyć tak, żeby ten "zły stres" w ogóle się nie pojawiał... ale to już temat na inną notkę... ma ktoś sposób na takie życie ?? ;) (no i już sobie zacząłem wyobrażać ewentualne zastrzeżenia... - wiem, wiem, od samego biegania problemy nie znikną - ale przynajmniej człowiek w miarę normalnie funkcjonuje) __________________ cytat na dziś - wynotowany - "Wszystko się ułoży, jeśli właściwie o tym pomyśleć" Tagi: stres, pływanie, cytat na dziś dudi 2010-02-04 12:26:57 skomentuj (20) odkurzyłem gitarę i śpiewamy...
Jarek mnie zainspirował :)
te nohavicowe piosenki wpisują się jakoś w moje postrzeganie świata
bardzo mi pasują...
no i się uczymy śpiewać je po polsku
tu ciekawa audycja
specjalnie dla Starszego :) : tu tłumaczenia
Tagi: poezja dudi 2010-02-02 16:03:50 skomentuj (3) weekend w Łodzi i we Wrocławiu ... a dziś "niedziela" (czasem bywa tak, że niedzielę muszę sobie zrobić w poniedziałek) dzieciaki zaczęły ferie i wychodzą z siebie dopiero trzynasta a mi już brakuje pomysłów po pierwsze czym by tu ich zająć, po drugie żeby było to w miarę ciche bo dzienna dawka decybeli, według mnie dawno już została wyczerpana... no i cały tydzień będziemy tak sobie spędzać.... może ktoś ma jakieś pomysły? ;) na drugi tydzień zrobimy jakąś eskapadę w góry - tamgdziezawsze -niestety bez żonci, która trzyma urlop na wyprawę w maju z Friendami... żoncia więc sobie odpocznie od nas, ja natomiast "od nas" nie odpocznę - czeka mnie ojcowski maraton z piątką dzieci na feriach.. no może Misiek trochę mnie odciąży i się będzie wprawiał w pedagogicznych umiejętnościach? teraz zdaje bidactwo teorię więc będzie mógł trochę popraktykować ;) Tagi: rodzinka dudi 2010-02-01 13:30:56 skomentuj (3) kronikarsko... słońce zaświeciło ;) tymczasem Jacuś odebrał list gratulacyjny i książkę od prezydenta za osiągnięcia ubiegłoroczne, byliśmy na uroczystości i bankiecie Kuba idzie na studniówkę i w końcu obciął swoje chochole włosy , a Maciek z żoncią i ze mną szykujemy sobotnią urodzinową imprezę, Misiek natomiast ma pierwszą sesję i ma wahania nastrojów jak nie przymierzając ostatnie wahania ciśnienia - od beznadziei do euforii, ale oceny dobre zdobywa.... ja też zdaję egzaminy, ale podchodzę do nich zupełnie bez emocji... i mam takie swoje ulubione pytanie, które czasem mi się przypomina, gdy zanadto przejmuję się błahostkami: "Cóż to jest wobec wieczności?... * * * Cytat na dziś, wynotowałem wywiadu, którego nie zapisałem kto udzielał ;): "Dużo myślę o dwoistości ludzkiej natury (...) Jest wiele form tego zjawiska. Na przykład to, że każdy z nas chciałby być inny niż pozostali, ale chciałby być taki sam jak inni - chcemy być niepowtarzalnym Ja i chcemy być zarazem cząstką My. Pragniemy stabilności, staramy się utrzymać status quo a zarazem pragniemy zmian.' ja bynajmniej jestem bardzo "dwoisty" np: lubię dobrze zjeść a chciałbym być szczupły... ;D Tagi: rodzinka, cytat na dziś dudi 2010-01-29 12:42:51 skomentuj (8) no żeż kurde.... dopadło mnie i trzyma nie wiem jak to nazwać... po prostu: życie boli.... przejdzie, wiem... dudi 2010-01-27 12:14:07 skomentuj (4) |
czytam blogikapcie barbarella magoda bere ds toskania basiabajadera prowincjonalny q-ma straszny agnieszek mima godi yong dreptakowisko mamaplus ang duch babcia Małgosia kapelan subtelne-szepty jayin andy selwa tuv mada helena poznaję, zaglądam bez odwrotu rodzicielstwo pszczoła japantera tcurley amatorkina ziemianin aga czyta andrzejx mafrance pasje namiętności inspiracje torre klub miłośników filmu in web we trust f1 portal playingforchange viphoto dooley matt faja 2 tm charaktery nf medytacja faja wrower marketing Nowak pozytywnie zakręceni podróżnik malypodroznik poezja muzyka sztuka kinoterapia alterkino ocaiw heilbrunn paulo wołek przystań tomaszewski magda i andrzej filmweb sjesta magnumphotos poezja stopklatka strefa piosenki jaromir ryszard adam piotr bart wiara jstryczek kazania x.Piotra o Leon blogi dominikańskie angelus godtube wccm sporniak ekumenizm wiara sfd Jezus tygodnik zioło zieja tishner szymon eremitka tezeusz tyniec forum flipchart movieforum podróże rowerowe dla tych co lubią na rowerze wielodzietni.net Forum dla rodzin wielodzietnych i nie tylko :) okolice polityki komentarzeu kontrowersje biznesowo marketingowo artur teksty ew shrew bizbs proaktywnie coach trener orest skarbek zajączkowski mich ckl damian alex inne blog roku link wordpress sentencje statyst html geoblog tato emoticons travel iq :) friend blogin |