::księga gości
::

2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec



Tagi




kontakt: dudi7a(at)
poczta.onet.pl
Site Meter
o wywiadówkach
można książkę napisać... Dziś będzie o wychowawcach i wywiadówkach...

jako pięciodzietni rodzice mamy z żoncią pełny przekrój nauczycielskich osobowości, sposobów rozmowy i prowadzenia spotkań z rodzicami.... niech więc niniejsza notka będzie zbiorem obserwacji i doświadczeń. Może się komuś na coś przyda?

zacznę od pozytywów:
wzorcem wychowawcy jak dla mnie jest były wychowawca Jacka: konkreciarz konkretny, rzeczowy, ma własne zdanie do którego stara się przekonać rodziców, zebrania trwają krótko i są tylko wtedy kiedy jest taka konieczność, gdy nie ma konieczności są indywidualne konsultacje.

Podobny styl miała była wychowawczyni Miśka, konkretnie , rzeczowo i z taką ambicją budowania społeczności klasowej ale też ma swoje pasje które potrafi zapalić w uczniach... to taki typ wizjonerski, - potrafi też nakreślić perspektywy w odniesieniu do przyszłego życia

Świetny model pracy przyjęła obecna wychowawczyni Jacka. Zebranie owszem - jest ważne, ale tylko by ustalić rzeczy najważniejsze, priorytety. Pracę zaczęła od indywidualnych wywiadów z każdym rodzicem na temat dziecka. Dzięki temu potrafiła od razu "zatrybić" i świetnie pracuje z klasą. Szuka raczej jedności niż podziałów, przyjmuje raczej orientację na cel niż na problem. Plusem jest to że świetnie zna dzieciaki i potrafi odniesć się w pracy do życia osobistego .Jest kimś pomiędzy wychowawcą a coachem.

Nie mam też nic przeciw "typom ambitnym" jeżeli do swoich ambitnych celów potrafią przekonać najpierw rodziców, potem uczniów. Tu wskazać mogę wychowawczynie Zuzi obecną i poprzednią. Wielkim plusem takich osób jest to , że im się chce. To owocuje świetnym kontaktem z rodzicami. I często jest tak że rodzice wpisują się w pewną wizję (np. zorganizowałem dzieciakom w zeszłym roku skakanie na dmuchańcach od Pitera, parę razy gościłem w klasie z gitarą)

jeżeli chodzi o negatywy:
najgorzej jak się trafi na taką osobowość co ma pretensje do całego świata i zebranie staje się dla niej okazją uwolnienia frustracji i wylewania żalów... Zebranie nie przynosi zazwyczaj jakichś konkretnych rozwiązań a jedynym owocem jest to, że część takiej frustracji przelewa się na rodziców. To lepiej już jak zainwestuje w psychoterapię ...

albo osobowość z silnym autorytetem zewnętrznym, która nie ma swojego zdania i podstawowym pytaniem jest "Co państwo o tym sądzicie?"... jeśli do tego dochodzi brak umiejetności panowania nad grupą zaczyna się zebranie które można określić słowem :tragedia. Na pierwszy plan w żarliwej dyskusji, która zazwyczaj do niczego nie prowadzi wysuwają się jednostki wcale nie najmądrzejsze....  a uczestnictwo w takim spotkaniu to droga przez mękę....

inny model to taki typ który boi się rodziców...siedzi albo stoi i przekłada kartki, kerteluszki i wytyczne - mówi z wzrokiem utkwionym w biurko albo czyta z kartki . Taki typ jest bardzo trudny w komunikacji . Maćka wychowawca np. kiedyś czytał ulotkę przez długą część zebrania, którą to ulotkę rozdał rodzicom na koniec.... żoncia wczoraj miała przyjemność uczestniczenia w zebraniu , na którym czytał wszystkie nieobecności (włącznie z usprawiedliwionymi) kto, kiedy, ile godzin.... "publiczność" się zanudziła...

jeszcze jeden tym, który określiłbym jako "typ który patrzy w okno" (np. wychowawczyni Kuby) - i mówi tak trochę "sobie a muzom"... to ktoś komu jest wszystko jedno - słuchają czy nie słuchają... jemu w zasadzie nie zależy, chce tylko odwalić swoją robotę i mieć święty spokój...brr...

a jakie są wasze doświadczenia z wychowawcami? 
proszę o przykłady: pozytywy i negatywy - dodajcie coś do mojej "typologii" ;)




dudi 2009-11-17 11:16:13
skomentuj (11)
no właśnie....
„Prawdziwa nadzieja leży nie w tym co, jak nam się wydaje, możemy zrobić, lecz w Bogu, który w sposób dla nas niezrozumiały obraca to w dobro.”Thomas Merton


cytat na dziś to był.... a może bardziej na jutro? bo północ się zbliża....

nie wiem w jaki sposób Pan Bóg obróci w dobro to spotkanie w którym dziś uczestniczyłem... ale On jest twórczy.....

(nie będę pewnie spał w nocy po rozmowie z ludźmi , którzy o swojej pokorze potrafią mówić godzinami....)

;)





Tagi: cytat na dziś
dudi 2009-11-16 23:47:56
skomentuj (2)
fajny film
wczoraj widziałem....

a właściwie dwa... oba traktują o trudnej miłości


Pierwszy - amerykańska produkcja z chwytami i sztuczkami typowymi dla kina hollywodzkiego - zgrabnie opowiedziana historia chwyta za serce i daje do myślenia... z pięknymi klimatami chińskiej prowincji w tle... 

(btw: polubiłem wschodnie klimaty ostatnio, ichnią filozofię, podejście do życia, optykę patrzenia na świat - może za sprawą książki Sztuka prostoty - Dominique Loreau, którą przeczytałem mimochodem podczas treningu interpersonalnego tydzień temu? a może Mertona do którego wróciłem ostatnio?)

drugi film - hiszpański - rozłożył mnie na łopatki i długo będzie we mnie siedział, a gdy chcę coś napisać o emocjach i wrażeniach - brakuje słów...

* * *
pracuję nad projektem półrocznym realizowanym z friendem i pewnym naukowcem jako "wspomagaczami" - jak się go uda ruszyć  to śpię spokojnie od stycznia do lipca.... trzymajcie kciuki...


Tagi: film
dudi 2009-11-15 11:01:48
skomentuj (1)
czasami
jest taka potrzeba w człowieku by odejść nieco od "tu i teraz"...

różne rzeczy można robić w tym celu, ale najprostszy sposób to uciec myślami do przodu bądź też do tyłu...
znaczy się: człowiek wtedy marzy albo wspomina...

no więc dziś dla mnie nadejszła taka chwila ... i mając nieodpartą potrzebę ucieczki od "tu i teraz" wspominam sobie przepiękne miejsce,oazę spokoju  w środku lasu (ten las nie bardzo widać, ale uwierzcie mi na słowo) , w której spedziłem ubiegły weekend :


_________________________________

cytat na dziś, Platon:  Absurdem jest być nieświadomym samego siebie, kiedy chcemy poznać całą resztę.





dudi 2009-11-13 20:49:06
skomentuj (0)
Piter
mnie znowu wkręcił... ;)

Rano odbieram telefon i słyszę niski, głęboki - taki radiowy - męski głos... 
tak przebiegła rozmowa:

- Dzień dobry, dzwonię do pana z Instytutu Badań (Jakiegośtam) i czy zgadza się pan , że zadam kilka pytań w temacie patriotyzmu?
- Tak, oczywiście - odpowiadam nieco zdziwiony wewnętrznie, bo podobno dziś się nie pracuje
- Jak często śpiewa pan z rodziną piosenki patriotyczne?
- Noo... raczej nie śpiewam... jeśli już to bardzo okazyjnie - odpowiadam zgodnie z prawdą
- A woli pan śpiewać piosenki przy śniadaniu , obiedzie czy kolacji?  - ooo , tu rozmówca "obudził we mnie strażnika"
- Pytanie jest tendencyjne, bo zakłada moje śpiewanie, a powiedziałem już panu, że raczej nie śpiewam - odpowiadam skonsternowany
i w tym momencie Piter wybucha śmiechem a ja orientuję się w sytuacji...

No wkręcił mnie, ale znam Pitera z czasów gdy robiliśmy programy radiowe - potrafi chłop operować głosem jak mało kto... to mam na swoje usprawiedliwienie... ;)

a ze dwa lata temu pamiętam inną tego typu akcję, zakończoną sukcesem.
Otóż Piterowi udało się mnie przekonać, że jestem na antenie radiowej i właśnie wygrałem w ramach jakiejś radiowej akcji-niespodzianki buty turystyczne...  Oczywiście pięknie wpasowałem się w sytuację , póki Piter nie zaczął się ksztusić ze śmiechu... :)))

* * *
a pożytek z tej dzisiejszej "wkrętki" jest taki, że skrzyknęlismy dość dużą ekipę i organizujemy Wieczór Pieśni Patriotycznych...
Będzie się działo... ;)    Sam jestem ciekaw , bo jakkolwiek by nie było - będzie to zupełnie nowe doświadczenie


Tagi: przypadki
dudi 2009-11-11 15:30:15
skomentuj (5)
ok...
ok...

mówili na treningu, żeby sobie wszystko na spokojnie przetrawić...

i na wszelki wypadek przez miesiąc nie podejmować "życiowych" decyzji      :D

nie będę więc pisał nic "na gorąco", może jutro , pojutrze coś skrobnę

ale za to

w kategorii "odsłony"

proszę Państwa, oto Miś (znany jako Misiek):

Misiek




Tagi: odsłony
dudi 2009-11-08 21:03:08
skomentuj (6)
jadę
... chwilę mnie nie będzie...

* * *

a u nas spadł śnieg... 
zima idzie wielkimi krokami

porządkowałem rano  fotki

i oto proszę takie impresje jesienne,
smutaśne trochę:





dudi 2009-11-04 10:33:37
skomentuj (1)
paradoksalny ptak dudi czytam blogi
barbarella
magoda
bere
ds
toskania
basiabajadera
prowincjonalny
q-ma
straszny
agnieszek
mima
godi
yong
dreptakowisko
mamaplus
pax
ang
duch
babcia Małgosia
kapelan
subtelne-szepty
jayin
andy
selwa
tuv
mada
helena

poznaję, zaglądam
miejski kot
wolnyhamykalo
thernity

pasje namiętności inspiracje
torre
klub miłośników filmu
in web we trust
f1 portal
playingforchange
viphoto
dooley
matt
faja 2
tm
charaktery
nf
medytacja
faja
wrower
marketing
Nowak
pozytywnie zakręceni
podróżnik
malypodroznik

poezja muzyka sztuka
ocaiw
heilbrunn
jacek
paulo
wołek
przystań
tomaszewski
magda i andrzej
filmweb
sjesta
magnumphotos
poezja
stopklatka
strefa piosenki
jaromir
ryszard
adam
piotr
bart

wiara
o Leon
blogi dominikańskie
angelus
godtube
wccm
sporniak
ekumenizm
wiara
sfd
Jezus
tygodnik
zioło
zieja
tishner
szymon
eremitka
tezeusz
tyniec

forum
flipchart
movieforum
podróże rowerowe dla tych co lubią na rowerze
wielodzietni.net Forum dla rodzin wielodzietnych i nie tylko :)

okolice polityki
kontrowersje

biznesowo marketingowo
artur
teksty
ew
shrew
bizbs
proaktywnie
coach
trener
orest
skarbek
zajączkowski
mich
ckl
damian
alex

inne
wordpress
sentencje
statyst
html
geoblog
tato
emoticons
travel iq :)
friend
blogin